Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'życie'.
Wyświetlam 1 - 4 z 10 notek

pogubiłam się w tej plątaninie dni

  • Napisane 4 grudnia 2015 o 08:52

szarość widzę.Wstaję,kładę się spać,szyję,czasem odbiorę telefon,czasem zejdę do klienta.Kładę się spać,wstaję,czasem idę na zakupy,czasem…

Dni gnają jak oszalałe już grudzień za chwilę nowy rok.Nic się nie dzieje,nie dzieje się nic.

Wczoraj wino i ciasto z X-menem i Młodą,bo Junior na wyjeździe a dziś Młoda wybywa na weekend.Nam został kot i pies.A raczej mi,bo X-men ciągle w trasie .Karmię,wpuszczam,wypuszczam,otwieram okno,otwieram drzwi,zamykam okno,zamykam drzwi.

Cholera rutyna mnie dobija;/

No i szyję.

Czuję się jak w klatce. A, i brakuje mi słońca.Kłania się witamina D.Jem, ale znów poleciały paznokcie i włosy do bani bo mam tej D za mało i kaloryfery chodzą i suche powietrze.

Gram w gierki na fb, a raczej w DWIE gry bo więcej nie ogarniam;). Oglądam „Chirurgów”a właściwie już kończę bo właśnie do krainy wiecznych łowów odesłali Dereka (jeden z głównych bohaterów) i serial się kończy.

Już raczej niczego oglądać nie będę .Czytam książki.Tak samo jak oglądam serial. Jak mnie nuży to przerzucam karki lub przesuwam suwakiem do przodu;).

I tak jakoś idzie ośle …..

z doskoku i z boku

  • Napisane 4 grudnia 2014 o 10:13

zarobiona jestem.Szyciem.I milo mi z tym.

Rodzinnie – mama poszła sobie do przychodni zaszczepić się przeciw grypie.Od lat to robi.No i ok.

Wracając upadła…No ktoś mi światło wyłączył na chwilkę.Jakaś kobieta pomogła jej wstać i dotuptała do domu.

Moja wina że nie wpadłam na pomysł by jej towarzyszyć;/. Na szczęście mocne kości to tylko siniaki i ciut krwawiąca ranka na nodze….

Ale mam wyrzuty sumienia;/.

Dzieje się trochę ale czekam na finał by się pochwalić. Wiadomo,lepiej siedzieć cicho kiedy za ogon jeszcze nie trzymasz;).

Jest też wiele złych myśli , zaliczam dół za dołem ale po co o tym pisać?

Są klientki takie… no niemiłe aż przykro i wiem że nie powinnam się tym przejmować ale…

( jak pani którą przyprowadziła koleżanka zadowolona z zakupów u mnie.

Pokazuję rożki.A te po ile ? Po 28zł odpowiadam i trwa oglądanie .Nagle pani podnosi głos i ostro pyta – ILE ?!?

Dwadzieścia osiem złotych odpowiadam.

SŁYSZAŁAM DWADZIEŚCIA !

-głupieję ….Mówiłam 28 zł odpowiadam grzecznie.

JA SŁYSZAŁAM DWADZIEŚCIA !

- jej koleżanka – ja też słyszałam 28 zł ! pani sprzedawczyni mówiła 28zł.

JA SŁYSZAŁAM DWADZIEŚCIA.

cóż…proszę pani mówię wskazując CENĘ DUŻYMI CYFRAMI NA PRODUKCIE – cena zresztą widnieje na rożku…

JA, JA słyszałam dwadzieścia.I koniec dyskusji… )

No to idę dalej…

życie toczy się dalej a ja

  • Napisane 7 listopada 2014 o 08:47

ja gdzieś jadę z rana.

Się okaże co dzień przyniesie.

a bo to takie wszystko jesienne

  • Napisane 23 września 2013 o 14:18

po pobycie w Bielsku nie umiem się pozbierać.Bo tamto było miłą odskocznią od codzienności i jak tu teraz do kieratu?

Dużo szyję,miałam kilka zamówionych pościeli .Nie,nic nowego te wzory które mam na stronie jak i w sklepie tyle tylko że w konkretnym zamówionym przez klientelę kolorze. Wymyśliłam nowy motyw aplikacji i haftu, bo ileż można robić to samo?:)

Siedzę sobie w wolnych chwilach na fb i gram.W durne gry gram. Ostatnio w tzw „słowotok” – plansza 4*4 litery i trzeba w konkretnym czasie ułożyć jak najwięcej słów.Niby banalne ale spróbujcie… Jednak nie wszystkie słowa bywają na planszy – o czym ze złością się przekonałam i nie wiem dlaczego tak? A po drugie są i to licznie reprezentowane hasła że tak powiem „z dupy wzięte…”:>>> np zestyk?!? albo stet?!? to dość przyjemne przykłady bo tych idiotycznych jest ogrom.I to mi niejako „organizuje” czas.

A i trochę zakupów. Nabyłam w końcu kurtkę jesienną.Dobrze się w niej czuję i jak stwierdziła Młoda – kobieco wyglądam;).

Kupiłam też trapery.Raczej Młodej kupiłam ale idąc siłą rozpędu też i sobie, przecież ja jednak trochę chodzę i to nie po mieście;).

Chcąc sprawdzić jak mi w tych butach się łazikuje poprosiłam X-mena o podwózkę do jednego z większych hiperów by potem wrócić do domu na piechotkę.Cirka ebałt 10 km.

A była to niedziela.W weekendy co już kiedyś pisałam ,X-men ma kurs .

( …Z funduszy unijnych czyli jak dla niego ZA DARMO i też dlatego kiedy usiłował wymusić na prowadzącym LEPSZE wytłumaczenie pewnej kwestii dano mu do zrozumienia że czego się czepia tak? Tak samo jak godzin kursu i takich tam innych rzeczy… Z tym tłumaczeniem to jest problem,bo chłop mi wraca wkurwiony nieboczynie, naprawdę ziejący siarą bo trzy razy mu coś tłumaczono a on ni w ząb pojąć nie może…Jazda była w tą sobotę… Jednak zmęczył temat. I Młoda mu pomogła , kochane dziecko jest teraz dla nas alfą i omegą bo temat kursu  pokrewny jej wykształceniu ;) )

Połaziłam sobie po galerii, miałam uciechę bo sama to mogłam ciuszki przymierzać do bólu i tylko dem zawracałam zdjęciami mej odzianej w to i owo osóbki.Zna się na rzeczy i doradzić potrafi,czyli że mam „zdalną” stylistkę;).

Nic nie kupiłam, bo to początek sezonu,wszystko dość drogie i tak do końca przekonana nie byłam.Nabyłam za to myszkę do kompa,bo moja się coś zawieszała ostatnio doprowadzając do furii;>.Stałam,medytowałam i wzięłam najtańszą,poczytałam czy się nadaje,czy ma port USB ,obejrzałam obrazki na pudełku i ok.

No a potem ruszyłam do domu,ponaglana telefonami bo mój brat przelotem był w mieści i nawiedzał dom rodzinny.No ba…. on samochodem,ja pieszkom.Zadzwoniłam by mnie zabrał po drodze ale zanim oddzwonił byłam w pół drogi a tłumaczyć mi się gdzie jestem dokładnie nie chciało;).

Nawet specjalnie zmęczona nie byłam .Buty ok, można iść w dłuższą trasę:).

No i cóż…Znów okazałam się blondynką… Wymacana myszka – MIAŁAM JĄ W RĘKU bo w „nie dla idiotów” są wystawione i można sobie poklikać – niestety nie posiadała portu USB a PC2… Wkurw mój był szczery.I było to zaznaczone na pudełku tyle tylko że z czwartej strony a ja oglądałam TRZY pozostałe…Ręce i cycki opadają. Ale znów pomocną dłoń podała MŁODA :))))

No jakżesz, zakrzyknęła przecież mamy kom POSIADA również i te gniazda i podpięła jak należy i dodatkowo lepsza klawiatura mi się dostała bo mieliśmy nówkę sztukę też tym cholernym portem co to niby nikt już nie posiada…;>

I tak to się nasze życie toczy.