Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'zima'.
Wyświetlam 1 - 4 z 8 notek

na Grzegorza zima idzie do morza

  • Napisane 13 marca 2017 o 19:47

no i dobrze,bo wyjątkowo dała nam w kość.

Ptaszki pitolą,widzę jak się uwijają przy gniazdach niektóre. Kot Kuba wchodzi  i wychodzi pierdyliard razy dziennie za każdym razem przez inne okno/drzwi, no aż się zastanawiam czy ja mam JEDNEGO kota?

W niedzielę potuptałam z Rudą na dłuuugi spacer .Zrobiłyśmy tak ze 6 km,co jeszcze rok temu byłoby normą bo i 30 z nią robiłam a teraz to Osiągnięcie.To taki trzeci długi spacer tego roku ( od stycznia dopiero do parku chodzimy bo nie była w stanie dojść a park jakieś pół kilometra od domu)

X-men miał imieniny których w zasadzie nie obchodzimy ( oprócz moich hehehe ) ale skoro urodziny obchodzimy szerokim łukiem to wybraliśmy się na kawę. Tzn ja na kawę X-men na czekoladę na gorąco i tak go zatkała że wypił moją kawę też;).Trochę osłody nie zaszkodzi i nawet siedziska tam mają wygodne i krzyż tak X-menowi nie napier….la. Nerwy,nerwy,stres,zimno i poooooszło.Jak taki ból wejdzie to przekichane;/

Dziś pól dnia przy maszynie ,podjęłam wyzwanie,myślę że wyszło i zamówienie do odebrania.Uf.

 

 

A z przerażaczy to jeszcze to gotowanie.

ja bym tam mogla na chlebie i smalcu przeżyć ale X-men chce od czasu do czasu coś dobrego;).

Poranny spacer w …bieli.

  • Napisane 1 stycznia 2016 o 19:18

Pięknie prawda?

No ale żeby nie było że tak cudnie u nas to drugie zdjęcie pokazuje niestety iż to naśnieżany stok tylko…Wzdech.Ale jaka frajda !!! BIAŁE , BIAŁE !!! I można wziąć do reki i potuptać i nareszcie że zima!

A Sylwestra planowaliśmy spędzić przy scenie,koło Spodka.Pojechaliśmy na zwiady i wspaniaaaale !

NTa pogoda i ciepło i chce się.Ale potem się ochłodziło i nas też zmroziło że takie tam stanie po ćmoku w mroku i że niby fajnie ale jak samochodem to nic na rozgrzewkę i tuptać się nie chce i jednak w domu…

Ale wycieczkę mieliśmy fajną:

 

Dziś barszczyk z uszkami,kurczak i miodek.A co tam;)

dzieci nie ma ,chata wolna

  • Napisane 11 grudnia 2015 o 10:22

a starzy …śpią.

Koniec świata panie,koniec świata…Miast biegać nago z kieliszkiem martini w dłoni i flirtować z X-menem ja kładłam się do łóżka o mocno wczesnej porze i zapadałam w sen.

Wczoraj ( nie używam cukru od dawna, nie jem czekolady,cukierków,słodyczy,czasem ciastko z kremem tylko )kupiłam cztery pączki.No tak mnie naszło.Bardzo smaczne acz za bardzo słodkie jak dla mnie.Trzy zjadłam sama;>>>

I znów padłam mocno wcześnie,czując się dziwnie.Chyba ten cukier mnie ogłupił?

Nic ciekawego się nie dzieje.NIC ! oszaleć można.Szyję.Szyję,wieczorami dopiero z X-menem pogadać mogę bo zjeżdża z trasy ale tak zmęczony że zasypia w fotelu.

No i z matką gadam. Ale to znów to samo,bo ona wychodzi tylko koło domu wejdzie do kilku sklepików i wraca.To o czym tu rozmawiać ?!? R U T Y N A .

Dlatego milczę i tu,bo co mam pisać?

Generalnie nie jest źle.Chuchać ,dmuchać by tylko tak dalej, czasem jednak chce się ciut odmiany…

człowieki !!! dlaczego mam wyjść na dwór?

  • Napisane 27 stycznia 2014 o 19:41

Kuba jest zdecydowanym przeciwnikiem zimy tego roku.No nie poznaję łajzy.Być może się oszczędza po ostatnim spotkaniu z psem ? Jeszcze nie czuje się na siłach i ot, te ciągłe wahanie: wyjść? eeee nie wychodzę …

a było to tak:

Stosujemy bierny opór.Siedzimy na parapecie i udejmy że nas nie ma.

Potem spoglądamy WYMOWNIE na to białe gówno za oknem…Może człowieki odpuszczą?

Nie,nie patrzymy w oczy.ALe delikatnie łapą usiłujemy zasłonić firankę.Bez nerwów , oni w końcu się znudzą…Bierny opór to jest to!

No jeszcze tu są?!? Chyba zaczynam się irytować;>

PRZECIEŻ POWIEDZIAŁEM WON Z ŁAPAMI !!!!!!!!!!!!!!! NIE IDĘ NA DWÓR !!!