Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'wycieczka'.
Wyświetlam 1 - 4 z 61 notek

Morskie Oko w Jaworznie Szczakowej

  • Napisane 11 lipca 2017 o 11:36

w niedzielę pojechaliśmy raz jeszcze do Kamieniołomów  tyle że mając już w samochodzie buty nadające się do głębszej penetracji terenu;).

Do namierzonej wcześniej ścieżki ( nie ,nie trasy rowerowej czarny szlak bo to byłoby za łatwe ) szło się jak autostradą;)))

Po lewej stronie widać też ścianę dolomitów acz mocno zalesiona.Na tym wzgórzu jest też ścieżka dydaktyczna i punkt widokowy.

Dotarliśmy do „naszej” ścieżki i zanurzyliśmy się w las po drodze podchodząc do brzegu zalewiska bo woda….a raczej jej kolor….

Po drugiej stronie mijaliśmy bazę nurków.Nie każdy tam wejść może i w sumie dobrze.Jest szlaban.Drogi sprzęt tam mają to i pilnować trzeba.

Ścieżka momentami była hardcorowa ale niepotrzebnie w sumie się wtedy wystraszyliśmy bo poboczem się szło wygodnie.najgorsze było pierwsze 100 metrów (hyhyhy pewnie specjalnie by straszyć takich „niedzielnych” czy „nieubranych” turystów)

Świetne widoczki i widoki po drodze.Brzegi kamieniołomu mają od 8 merów do 30 metrów wysokości więc wiecie…

I tak doszliśmy tu…

Jak widać po prawej wyrobisko ciągnie się dalej,czego nie widać z początku drogi…

Tu można sobie skrócić trasę schodząc w dół lub zejść obejrzeć i wrócić.Zszedł tylko X-men na przeszpiegi ale zadecydowaliśmy że idziemy dalej górą a kolejnymi schodami zejdziemy w dół i posiedzimy trochę.

Schody są tu ekstremalne…

Okazało się że jest drugie zalewisko i tu dopiero woda a raczej jej szmaragdowy kolor robi niesamowite wrażenie!!!

To węglan wapnia tak działa…

Ogromny teren i widoki fantastyczne.Obchodziliśmy drugie rozlewisko i zbliżaliśmy się do schodów…

Widać wyraźnie że od wody oddziela człowieka solidny płot.Nie jest to bezpieczne miejsce,są tu zatopione części maszyn,koparka itp.Niemniej utworzono już hm, jakby zejście do wody pewnie dla płetwonurków.

tu ja przy drugich schodach..No schodziłam stopień po stopniu! Mam ekhm,duże stopy i się słabo mieściły na schodku i to nachylenie….A!A!A!

na dole sporo ławeczek,to zalegliśmy i X-men strzelił mi fotkę ;)))

A potem znów w górę….po schodach….po tych samych schodach….

I dalej ścieżką….U już mijaliśmy turystów,spacerowiczów i rowerzystów.

Ostatni rzut na drugie zalewisko

Muszę przyznać że punkty widokowe utworzyli w najlepszych miejscach i tu było trochę zamieszania,bo spacerowicze oblegli je jak na złość;)))

Chwilami pojawiały się rozstaje,gdzie można było sobie wybrać inną drogę acz nie tak widokową jak nasza.To tzw ścieżki dydaktyczne,z całkiem ciekawymi opisami na tablicach.

I pięknymi łąkami;))) Acz myślę że ciut zaniedbane.Za mało to miejsce jest rozpropagowane !

I ostatni punkt widokowy.Bardzo fajnie urządzony,ławeczki,drewniana platforma,barierki.

I wodoooookiiii

Widać płetwonurków gdzie zalegają w tej szmaragdowej wodzie;)))).

mamy świetnie miejsce na krótkie niedzielne czy sobotnie wypady.I tam jeszcze ciut do spenetrowania.

:))))

 

 

 

do kamieniołomów ale nie za karę :)

  • Napisane 8 lipca 2017 o 22:19

dziś krotki wypad. Najpierw zalew Sosina.

Bywaliśmy tu na rowerach ,dziś przelotem i pogoda nie zachęcała to po krótkim posiedzeniu nad wodą jedziemy dalej.

A dalej to kamieniołomy Jaworzno.

o tu——->> KAMIENIOŁOMY

Było miło.Szkoda że jakoś nie pomyślałam o lepszym obuwiu.W zasadzie większość ciekawych ścieżek niedostępna,bo w sandałach iść po kamieniach czy też ostro z górki się nie da.Czyli – dokończymy zwiedzanie w najbliższym czasie.

no troszkę wiało;))).Zresztą całkiem niedługo się rozpadało.

Nasza Przemsza.Całkiem wartko i kamieniście tu płynie;))))

A tu widok z wiaduktu kolejowego.A potem to już do domu….;))))

z biegiem lat,z biegiem dni….

  • Napisane 26 czerwca 2017 o 21:18

z okazji kolejnej rocznicy ślubu X-men zaproponował wycieczkę.

Jedziemy do Międzybrodzia .Zapora w Porąbce,Góra Żar i takie tam okoliczności przyrody.Lata temu tam jeździliśmy więc budzimy Młodą i w drogę;)

Pogoda przepiękna , nawet za gorąco ale docieramy do wody….

Zapora w Porąbce i tuż obok knajpa „Statek” gdzie można siąść na tarasie pod daszkiem w cieniu,wypić nawet dobrą kawę,zjeść lody i napić się zimnego piwa…mmmm,kto mógł ten mógł;)))

Jeździmy trochę w kółko,bo X-men nie słucha i nie skręca.Docieramy też do kolejnej zapory Tresna.

A potem już Góra Żar.
Ze względu na mnie i ogólny brak odpowiednich butów (hyhyhy,każda wymówka jest dobra) wjeżdżamy na górę i zjeżdżamy taką kolejką linową – tramwajem;))))

—->>>> KOLEJKA

No i napawamy się widokami….

Nie czuć upału,wiatr chłodzi jest pięknie….

A w drodze powrotnej zawadzamy o Straconkę i karczmę gdzie też kiedyś byliśmy.

Tak,to był bardzo udany dzień;)))) i tylko żal że czas tak ucieka…

powroty do rzeczywistości są paskudne….

  • Napisane 20 czerwca 2017 o 20:23

było fantastycznie.

Minęło i znów proza.Wróciliśmy w sobotę z powodów pracowych oraz moich gastrycznych.No wiem.Dawno nie było o kupie….

X-men w zasadzie od soboty w pracy ja od poniedziałku remanent z natury wpisywałam.Ba…zrobić to jedno,a wpisać…

Się nagle okazuje że multum kodów to zaprzeszła przeszłość jest…Prostowanie ścieżek to nie łatwizna ale chyba się udało. Wybrnęliśmy chwilo z większych kłopotów ale to miesiąc maj.Przed nami czerwiec…

Wszystkim dziękujemy za towarzystwo,pogaduchy,mięsiwa,torty,smakołyki i napitki wszelakie.

To naprawdę był dobry czas…

Nie dotarliśmy do Brzozówki.Przykre.Ale mamy nadzieję szczerą nadrobić !