Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'wycieczka'.
Wyświetlam 1 - 4 z 63 notek

wrzucam co tam mam do teczki i wyrywam w świat;)

  • Napisane 5 sierpnia 2017 o 21:02

jadę.

Znienacka,chociaż częściowo bardzo chciane to jechanie.

W niedzielę że tak powiem „babski comber”.

W poniedziałek kto szuka znajduje.

A we wtorek……..

Ale o tym po powrocie.

pogoda, marzenie urlopowicza…

  • Napisane 30 lipca 2017 o 23:05

wczoraj znów Pogoria IV,bo co my biedne żuczki mamy za wybór? No co ?
Blisko jest,klimatycznie i oddech można złapać i słońce też ;).

A dziś X-men wymyślił żeby odwiedzić Dolinę Trzech Stawów.

I to był świetny pomysł.Ruda została w ogrodzie,za gorąco dla niej,choć potem żałowałam bo wody mnóstwo,cienia też.

No kto by pomyślał że to prawie że w centrum miasta?

Wzdech,tylko Tolibowski się by przydał;))))

A to rozlewisko?

Fantastyczne…

Siedliśmy w tej samej knajpce co zwykle, tym razem leżaki – no co za rozpusta.Kawa i dla mnie zimne piwo.A nad nami szybowiec i samolot.Chyba kursanci się uczyli startować i lądować.Samolot mi wyszedł ale nie rozumiem czemu NIE MA na zdjęciach szybowca!!! Przecież nie leciał zbyt szybko!!!

A ten czerwony z żółtym pojazd po lewej to do ciągnięcia liny z szybowcem! Prosto i tanio.Na żółty bęben nawijała się lina do której szybowiec był doczepiony i rozpędzony wzbijał się w powietrze bo pięknie łapał wiatr.jak był już wysoko,linę zwalniał,opadała powoli na małym spadochronie.

A tu taka kolonia robaczków.Czerwone z czarnymi kropkami ale nie biedronki.Kanciaste takie.

Przygotowywano chyba dzienny finisz Tour de Pologne,bo ustawiano bramki,ochroniarze się pojawili,porządkowi,balony i takie tam. Jednak nie czekaliśmy bo nie wiedziałam dokładnie o której mają być.

A po drodze do samochodu o ,takie baloniki:

Morskie Oko w Jaworznie Szczakowej

  • Napisane 11 lipca 2017 o 11:36

w niedzielę pojechaliśmy raz jeszcze do Kamieniołomów  tyle że mając już w samochodzie buty nadające się do głębszej penetracji terenu;).

Do namierzonej wcześniej ścieżki ( nie ,nie trasy rowerowej czarny szlak bo to byłoby za łatwe ) szło się jak autostradą;)))

Po lewej stronie widać też ścianę dolomitów acz mocno zalesiona.Na tym wzgórzu jest też ścieżka dydaktyczna i punkt widokowy.

Dotarliśmy do „naszej” ścieżki i zanurzyliśmy się w las po drodze podchodząc do brzegu zalewiska bo woda….a raczej jej kolor….

Po drugiej stronie mijaliśmy bazę nurków.Nie każdy tam wejść może i w sumie dobrze.Jest szlaban.Drogi sprzęt tam mają to i pilnować trzeba.

Ścieżka momentami była hardcorowa ale niepotrzebnie w sumie się wtedy wystraszyliśmy bo poboczem się szło wygodnie.najgorsze było pierwsze 100 metrów (hyhyhy pewnie specjalnie by straszyć takich „niedzielnych” czy „nieubranych” turystów)

Świetne widoczki i widoki po drodze.Brzegi kamieniołomu mają od 8 merów do 30 metrów wysokości więc wiecie…

I tak doszliśmy tu…

Jak widać po prawej wyrobisko ciągnie się dalej,czego nie widać z początku drogi…

Tu można sobie skrócić trasę schodząc w dół lub zejść obejrzeć i wrócić.Zszedł tylko X-men na przeszpiegi ale zadecydowaliśmy że idziemy dalej górą a kolejnymi schodami zejdziemy w dół i posiedzimy trochę.

Schody są tu ekstremalne…

Okazało się że jest drugie zalewisko i tu dopiero woda a raczej jej szmaragdowy kolor robi niesamowite wrażenie!!!

To węglan wapnia tak działa…

Ogromny teren i widoki fantastyczne.Obchodziliśmy drugie rozlewisko i zbliżaliśmy się do schodów…

Widać wyraźnie że od wody oddziela człowieka solidny płot.Nie jest to bezpieczne miejsce,są tu zatopione części maszyn,koparka itp.Niemniej utworzono już hm, jakby zejście do wody pewnie dla płetwonurków.

tu ja przy drugich schodach..No schodziłam stopień po stopniu! Mam ekhm,duże stopy i się słabo mieściły na schodku i to nachylenie….A!A!A!

na dole sporo ławeczek,to zalegliśmy i X-men strzelił mi fotkę ;)))

A potem znów w górę….po schodach….po tych samych schodach….

I dalej ścieżką….U już mijaliśmy turystów,spacerowiczów i rowerzystów.

Ostatni rzut na drugie zalewisko

Muszę przyznać że punkty widokowe utworzyli w najlepszych miejscach i tu było trochę zamieszania,bo spacerowicze oblegli je jak na złość;)))

Chwilami pojawiały się rozstaje,gdzie można było sobie wybrać inną drogę acz nie tak widokową jak nasza.To tzw ścieżki dydaktyczne,z całkiem ciekawymi opisami na tablicach.

I pięknymi łąkami;))) Acz myślę że ciut zaniedbane.Za mało to miejsce jest rozpropagowane !

I ostatni punkt widokowy.Bardzo fajnie urządzony,ławeczki,drewniana platforma,barierki.

I wodoooookiiii

Widać płetwonurków gdzie zalegają w tej szmaragdowej wodzie;)))).

mamy świetnie miejsce na krótkie niedzielne czy sobotnie wypady.I tam jeszcze ciut do spenetrowania.

:))))

 

 

 

do kamieniołomów ale nie za karę :)

  • Napisane 8 lipca 2017 o 22:19

dziś krotki wypad. Najpierw zalew Sosina.

Bywaliśmy tu na rowerach ,dziś przelotem i pogoda nie zachęcała to po krótkim posiedzeniu nad wodą jedziemy dalej.

A dalej to kamieniołomy Jaworzno.

o tu——->> KAMIENIOŁOMY

Było miło.Szkoda że jakoś nie pomyślałam o lepszym obuwiu.W zasadzie większość ciekawych ścieżek niedostępna,bo w sandałach iść po kamieniach czy też ostro z górki się nie da.Czyli – dokończymy zwiedzanie w najbliższym czasie.

no troszkę wiało;))).Zresztą całkiem niedługo się rozpadało.

Nasza Przemsza.Całkiem wartko i kamieniście tu płynie;))))

A tu widok z wiaduktu kolejowego.A potem to już do domu….;))))