Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'upał'.
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

pogoda, marzenie urlopowicza…

  • Napisane 30 lipca 2017 o 23:05

wczoraj znów Pogoria IV,bo co my biedne żuczki mamy za wybór? No co ?
Blisko jest,klimatycznie i oddech można złapać i słońce też ;).

A dziś X-men wymyślił żeby odwiedzić Dolinę Trzech Stawów.

I to był świetny pomysł.Ruda została w ogrodzie,za gorąco dla niej,choć potem żałowałam bo wody mnóstwo,cienia też.

No kto by pomyślał że to prawie że w centrum miasta?

Wzdech,tylko Tolibowski się by przydał;))))

A to rozlewisko?

Fantastyczne…

Siedliśmy w tej samej knajpce co zwykle, tym razem leżaki – no co za rozpusta.Kawa i dla mnie zimne piwo.A nad nami szybowiec i samolot.Chyba kursanci się uczyli startować i lądować.Samolot mi wyszedł ale nie rozumiem czemu NIE MA na zdjęciach szybowca!!! Przecież nie leciał zbyt szybko!!!

A ten czerwony z żółtym pojazd po lewej to do ciągnięcia liny z szybowcem! Prosto i tanio.Na żółty bęben nawijała się lina do której szybowiec był doczepiony i rozpędzony wzbijał się w powietrze bo pięknie łapał wiatr.jak był już wysoko,linę zwalniał,opadała powoli na małym spadochronie.

A tu taka kolonia robaczków.Czerwone z czarnymi kropkami ale nie biedronki.Kanciaste takie.

Przygotowywano chyba dzienny finisz Tour de Pologne,bo ustawiano bramki,ochroniarze się pojawili,porządkowi,balony i takie tam. Jednak nie czekaliśmy bo nie wiedziałam dokładnie o której mają być.

A po drodze do samochodu o ,takie baloniki:

jak ja lubię upały ;D

  • Napisane 3 sierpnia 2013 o 22:06

dziś bardzo,bardzo chciałam jechać na wycieczkę rowerową.Na Pogorię IV ,no gdzieżby indziej w taki upał?

Trasa zaczyna się u stóp zamku w Będzinie.Trzeba tam dojechać ,ale dla nas to pestka. Kilka kilometrów więcej w terenie i już;D

ja kocham,uwielbiam upały.Czuję się świetnie.Bóle krzyża minęły,jechało się spokojnie,bez problemów pokonywałam kolejne wzniesienia.Gorzej z X-menem. On jednak nie przepada za taką pogodą.Zimowy chłopak po prostu…

ścieżka rowerowa zaczyna się u stóp zamku i wiedzie wzdłuż Przemszy.Czarownie wije się pośród łąk i kęp drzew.Jest na tyle cienia,że nie odczuwaliśmy nadmiernie panującego upału.I wiał wiatr!

Niewiele rowerów na trasie,bo ludzie wolą ten czas spędzać nad wodą.Wtem dojeżdżamy…

Jak zwykle wyznacznikiem trasy jest elektrociepłownia.Z każdego punktu widoczna.No nie sposób się zgubić;)

Ponieważ tego lata mało korzystałam z kąpieli słonecznych,okryłam ramiona cieniutką bluzką z bawełny.Ramiona i ręce,niestety ma rękawy 3/4 i troszkę słońce dało mi się we znaki.Pomimo ,zaznaczam, pomimo kremu z odpowiednim faktorem !

W sumie jak tak na siebie patrzę mogłoby się wydawać że byłam ubrana za ciepło jak na taką temperaturę – jak wyjeżdżaliśmy na termometrze było 38 stopni!!! Ale było mi w sam raz. Niesamowite.bałam się czy podołam a jechało się idealnie !!! Jednak wiatr i szybkość robi swoje:D

Tym razem skusiłam się na piwo. Zimne piwo. jednak odpoczywaliśmy dość długo i jeszcze lody i jeszcze herbata,tak że spokojnie wracałam do domu;)

mam nadzieję że jutro X-men też da się gdzieś wyciągnąć:)

Afryka dzika i jak ta natura się powtarza ;)

  • Napisane 29 lipca 2013 o 09:52

tak w końcu i u nas prawdziwe upały.A raczej UPAŁY ! Dokładnie jak 19 la temu.Ha,nawet to w radiu potwierdzili.

A ówczesny lipiec to miesiąc URODZIN MŁODEJ.

21 lipca się urodziło to moje dziewczę. I jak to szybko minęło…Ból i łzy szczęścia.Noce nieprzespane.Strach , choroba,uśmiech na twarzy, matczyne obawy,zgryźliwość i humory nastolatki…

Wkracza w dorosłe życie…Oby miała tak dobrze jak ja :) i O WIELE LEPIEJ !

zdjęć wielu zamieszczać nie będę – mamy bogatą historię jak komu się chce to zawsze (no prawie,bo sama zaczytałam się w archiwum i niekiedy innego dnia wpisy robiłam… dawne czasy…wzdech… ) 21 lipca w archiwum może sobie obejrzeć:)))

znalazłam zdjęcia baaardzo wiekowe:)))

ale czad:)