Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'Młoda'.
Wyświetlam 1 - 4 z 36 notek

pewien etap za nami a dziś znów leje

  • Napisane 27 października 2017 o 09:28

auto zostało sprzedane i pojechało heeeeen,na kraj świata. Nie wrak a auto ponieważ kupiec tak chciał.Pewnie sprzeda go z zarobkiem Ukraińcom albo wyremontuje i też sprzeda .Pal licho co zrobi jednak remont mnie by zdziwił bo serwis wycenił naprawę na …..UWAGA – 43 tys zł!!!!!!!!

Kuźwa, za dużo mniejsze pieniądze go kupiliśmy….

Zarobił na siebie ale od początku było to nieszczęśliwe auto.

Przez niego naszego Opelka trzeba było oddać na złom.( X-men pojechał po Caddy-ego swoim samochodem i wziął sąsiada mechanika,żeby jednym z samochodów wracał ,jak się później okazało,sąsiad tak przegrzał silnik – a wiedział że może być taka sytuacja i co ma robić,że nie było co ratować…A i to wyszło dopiero jak kupiec przyjechał kupować Opelka.Bo normalnie odpalał ładnie i był na chodzie.Przyjechał kupiec Opelek ZAMARŁ na zawsze….)

Pierwszy wyjazd w teren – za bramą huk,jazda na serwis,się okazało że poszła sprężyna w przednim zawieszeniu…..

Potem nie wiadomo kto zatarasował nam centralnie bramę (stanął na bramie wjazdowej i się oddalił ) i nie dało się wjechać na własną posesję a ulica cicha,spokojna,zaułek typowy.

Potem były stłuczki….

Potem były naprawy (nigdy tak nie dbaliśmy o auto.W zasadzie nigdzie nie pojechaliśmy w zeszłym roku bo oszczędności żarło to auto.Obiecywaliśmy sobie w tym roku,na ścianę wschodnią,na szlak rowerowy i ….i przyszedł ten rok i zmiana umowy z firmą X-mena i dupa blada ….)

No w tym roku ta zmiana umowy i cały wysiłek by jakoś przez to przejść finansowo

No potem znów dopieszczająca naprawa  i przegląd akurat tuż przed Kartofliskiem

A potem bum.I pokiereszował mi X-mena;/.

No i na koniec to nawet sprzedać się cholera nie dawała;/.

Kupiec kupił oczywiście poniżej wyceny PZU.Wczoraj pismo złożyliśmy o dopłatę reszty.

Kurwa nie mogli od razu wypłacić? Takie machloje robią,specjalnie by nie wypłacać odszkodowań w pełnej kwocie choć się należą!!!

No i teraz znów czekanie na wypłatę różnicy….

Zaczarowane to auto było albo komuś bardzo się nie podobało że je kupiliśmy.Ile złej energii wokół się kłębiło.Nie,nie jestem przesądna ,lubię czarne koty (przecież nasza Czarnusia była czarna;)) ale ….pewne rzeczy dopuszczam że są.

Tak,Star ma rację.Nastroje paskudne nami miotają,gorzej nawet z X-menem bo wie że to jego wina nie wina i tyle sygnałów dostał że nie,nie jest istotne jak się czujesz młody.Istotne jest na ile cię cenią przyszli PRACODAWCY….

ma doświadczenie,idealne wykształcenie do sporej ilości ogłoszeń o pracę.No serio kilka było takich jak kiedyś już to robił i to z powodzeniem.No ale….wiek.Bo co innego? I niech nikt mi nie mówi że teraz to w Polsce jest RYNEK PRACOWNIKA bo wszędzie brakuje rąk do pracy.Gówno prawda!!! Chcą roboli,fizycznych do śmieciowych robót za grosze. No i jak w ogłoszeniu pojawia się taki komunikat:

MILE WIDZIANA UMIEJĘTNOŚĆ LICZENIA DO DRUGIEGO MIEJSCA PO PRZECINKU !!!!!!!!!!!!!!!

to ci kurwa witki opadają….

Wszystko to uderza w Młodą.Obolała,kręgosłup odmówił posłuszeństwa,korzonki i L-4 na trzy tygodnie.

Biedna,kochana córa.

No i tak o, a dziś od rana leje.

ku pamięci i na wszelki wypadek

  • Napisane 25 lipca 2016 o 07:25

Młoda miała urodziny.

22 lata skończyła.Wdech,wydech.Kochane dziecko tylko dlaczego ten czas tak leci?!?

Był tort,świeczki,poduszeczka przytulaneczka uszyta przeze mnie osobiście.Zdjęć nie ma i już nie będzie;).

kto rano wstaje ten jest zmęczony

  • Napisane 17 marca 2016 o 23:40

źle mi.

tak mi źle że aż zatyka.Nie dzieje się nic specjalnego, ot kopię sobie Dół Mariański…

Kłopoty tu,kłopoty tam.Kto ich nie ma?

U nas słońce i pogoda.Rankiem jeszcze przymrozek lekki ale im bliżej południa tym ładniej i cieplej.

X-men ma chwilową przerwę w pracy.

Młoda wychodzi z ciężkiej grypy.Dostała L4.Od zeszłego czwartku do jutra,czyli jeszcze i weekend będzie się kurować. Nie było dobrze,koszmarna gorączka itp. Nie,nie dostała antybiotyku tylko na wzmocnienie odporności i nakazano leżenie w łóżku co uczyniła.Dziś wyszła na kilka minut z Rudką na spacer po osiedlu.Dosłownie na kilka minut i słaba. Paskudne teraz te choróbska.Ja w zeszłym roku to przeszłam, w tym natychmiast jak tylko dziecię podało że źle się czuje,jadę na srebrze. Na razie odpukać jest dobrze.

A i jeszcze od popołudnia wczoraj odcięci byliśmy od świata.Telefon głuchy (stacjonarny),internetu niet. Piany dostałam jak zgłaszaliśmy awarię (orange) – tylko automat,wybierz jedna ,wybierz 4 ,wybierz dwa ,naprawimy w ciągu 72 godzin  do widzenia……

No jakżesz?

A terminal kart platniczych? A sklep internetowy? A dostęp do banku?

No ale gdzieś w okolicach 12 w południe działa.Wdech,wydech.

jesień już , taka malownicza ale jaka szkoda bo szarugi za płotem…

  • Napisane 8 października 2015 o 13:41

Dzikie wino pięknie ozdabia w tych dniach nasz zachwaszczony dokumentnie ogród.

Hortensje ładnie wyglądają,dzikie wino płoży się i wije na czerwono.

z braku podpórek i ziemia dobra….

A Młoda szczeliła sobie ….gorset proszę PAŃ !!!

]