Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'matura'.
Wyświetlam 1 - 4 z 8 notek

lepieje,okruchy,odpryski i zlepki

  • Napisane 1 lipca 2014 o 21:18

boję się mówić że jest lepiej.Ostatnim razem jak tak napisałam na blogu ( dwie notki temu? ) ,natychmiast zrobiło się gorzej.

Ale wdech,wydech się poprawia. Mama w zdecydowanie lepszym nastroju.Pochwaliła się że nawet TRZY razy usiadła…

(ratunku !!!!!!!!!!! ja nie chcę zmieniać pamperów !!!!!! nienawidzę pampersów !!!!!!!!!!!!!!!!! )

Pozwolono jej pić a wczoraj pozwolono zjeść kleik szpitalny.Przy jej sercowych obciążeniach ratując jedno,odpuszczają drugie i kłopoty gotowe. W nocy,kiedy nastąpiło pogorszenie pielęgniarki i lekarze się mocno starali, by opanować sytuację ( co pół godziny pielęgniarka sprawdzała ciśnienie i coś tam,coś tam, kilka razy był lekarz ). Mama ma świetny nawyk  ( ZAPAMIĘTAĆ !!! ) – coś  się dzieje ,KRZYCZY !

Dzięki temu zdążyliśmy ją uratować jak w domu dostała krwotoku i dzięki temu postawiła panie z sali na równe nogi i zdążyły zawołać lekarza…

Dziś z powodu nawału zajęć- ja nie mogłam no i zresztą po prostu zaspałam ale kiedyś zmęczenie bierze górę… ,rankiem u mamy była Młoda, po południu Moda z Juniorem.Kochane dzieciaki;)

ZAPAMIĘTAĆ !!! – nie dać sobie wmówić nikomu a na pewno nie salowej że coś jest w porządku kiedy mam pewność że NIE JEST !

( miałam nieprzyjemność asystować przy kupie mamy na izbie przyjęć i WIDZIAŁAM KREW ~! za pierwszym razem.Dobrze że potem był raz drugi….)

Na chirurgii lekarze są w miarę sensowni.Bywają chamscy – dlaczego pani sobie wyhodowała takie WIELKI BRZUCH !!! wypalił ordynator do pacjentki….

Pielęgniarki przemiłe, uśmiechnięte,potrafią uspokoić pacjenta , kompetentne.Mamy nieszczęście ( ale oj tam ) być na oddziale przed remontem. Będzie się mieścił w innym skrzydle,niektóre badania już tam wykonują.Ponoć inny świat… Ale nie chcemy już tego sprawdzać tak ?

Z przemiłych rzeczy – Matura Młodej.

Punktacja mieści się między 80 a 98 % !!!!!!!!!!! i to poziom rozszerzony !

A ona robi sobie roczną przerwę….

- Z rzeczy obrzydliwych - pamiętać że jak w domu są zwierzęta to należy wszystko dokładnie przed jego opuszczeniem zabezpieczyć.

Kiedy jechaliśmy za karetką uświadomiłam sobie że gluty krwi są wszędzie,nawet na podjeździe do domu.

A tam Rudka….A!A!A! a tam KOTY !!!.

Dobrze że Młoda akurat wracała i wszystko posprzątała….

- Z rzeczy dla relaksu -      

kiedy pierwszy raz mama źle się poczuła ( jeśli koszmarny ból uniemożliwiający poruszanie,można nazwać złym samopoczuciem) po raz pierwszy od …. miesiąca ? piliśmy sobie piwo. I nie że dwa ,trzy. Po szklaneczce X-men rozlał…I była to 23 wieczorem, więc niby już wszystko opanowane, w domu sennie a tu ….

Czyli że co ? Na wszelki wypadek totalna abstynencja?

matura z polskiego – ustny i 100 %

  • Napisane 13 maja 2014 o 15:27

ależ miałam nerwy mamo !

czyli że Tolkien w małym palcu;).

Notka krótka ,rozpiszę się potem.

a dziś rozszerzona matura z matematyki

  • Napisane 9 maja 2014 o 11:44

X-men podwiózł Młodą do szkoły bo żaden zmotoryzowany kolega nie pisze.

A wczoraj…maturę z fizyki pisała Młoda i jakiś kolega.

Czyli na całą szkołę dwójka uczniów.DWOJE !!!

a dziś kłania nam się język.Maturzystka już wyszła kibel wolny;)

  • Napisane 7 maja 2014 o 08:12

Zaczynają o 9.00 ale lepiej być wcześniej, no i skoro kumpel podwozi ?

Ciężki dzień bo od razu rozszerzenie.Będzie w domu jak dobrze pójdzie po 17.00 a skoro my zaczynamy o tej porze kurs komputerowy to zobaczymy się po 21…

No i dobrze.Emocje zdążą opaść i relacja będzie na spokojnie.Chyba potem dzień przerwy i rozszerzenie w piątek z matmy.Nie pamiętam.

Wczoraj na lektoracie znów ciężko było,ale nie tylko ja narzekam;)) . Ostatniego ćwiczenia ludki już nie chciały robić bo ni w ząb nie dało się sensownie wydukać zdania;>>> Chociaż JA wiedziałam jak nigdy !!!

Cóż …. książkę znam dość dobrze to i właściwe słowa umiałam wyłowić z tekstu;>>>