Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'badanie'.
Wyświetlam 1 - 4 z 5 notek

Kontakt z Obcym nastąpił

  • Napisane 5 stycznia 2017 o 21:40

ktoś widział film „Kontakt” ?

Jest taki….No taki.

Trzeba zdjąć wszystkie metalowe rzeczy.Biżuterię , guziki i takie tam.A i biustonosz,bo metalowe haftki lub fiszbiny ( a raczej druty),jednak ubranie może zostać.

Wąskie ,ruchome posłanie i wielka obręcz wkoło.Nie tunel a obręcz.Zaczyna wirować,słychać szum, uruchamia się czerwone światło.Proszę nabrać powietrze i nie oddychać!

Wziuuuuuu,wziuuuuuuuu,szuści machina ,wszystko w kolorach delikatny błękit i złamana biel.

I tak trzy razy.Nie oddychać,wolno oddychać,nie oddychać,wolno,nie oddychać już wolno.

PILNE – oznacza połowę marca.

NORMALNE – połowę czerwca.

PŁATNE – od ręki.

300zł.Tyle kosztuje wiedza i pewnie zdrowie.

I tym razem nie chodzi o RUDĄ.

notka geriatryczna nr 2

  • Napisane 17 września 2015 o 11:09

Pisałam w lipcu o badaniu poziomu witaminy D3 w organizmie.

No w końcu je zrobiłam.Koszt sporo większy od podanego przez lekarza ale sądzę że miał dość stare dane .

Pan doktor mówił że norma to : min.30-max.60 ng/ml

Normy też się zmieniły i teraz to :

35-80 ng/ml

(dzieci mają normę niższą i całkiem być może lekarz podał mi parametry dziecięce bo leczył swojego syna wit.D3 )

Pewne jest że to 35 to i tak PONIŻEJ sensownego minimum o czym się nie mówi i nie pisze podobno.

No a ja mam PONIŻEJ 35…..

Pomimo boskiego lata, mojego nasłonecznienia i zażywania owej witaminy ( jem dawkę normalną,po badaniach mam iść na dalsze konsultacje )

Kurka wodna! Jak się poczyta o skutkach braku D3 to czasem włos się jeży i nie dotyczy to dzieci!

Czyli w najbliższym czasie wędrówka do pana doktora mnie czeka.

(przy okazji powiem swoje trzy grosze mojemu rodzinnemu.Raz na rok,mógłby dobre badania fundować! )

Z wieści BARDZO DOBRYCH to : matka wychodzić zaczęła nie tylko do ogrodu ale i do sklepu!

DO SKLE PU !!!

Co prawda to aż jakieś 200 metrów w jedną i 200 metrów w  drugą stronę ale jak się nie rusza ze swojego mieszkania od lutego ?!?

***

Badanie 25(OH)D poziomu witaminy D3 kosztuje ciut więcej niż mi powiedział lekarz.

Zapłaciłam 74zł. Pani w okienku poinformowała mnie że kosztuje 70zł i trzeba być na czczo .

Wkurzyłam się czemu zatem 74zł?!? bo …. bo 4 zł liczą sobie za POBÓR PRÓBKI KRWI do badań.

Nosz kuźwa czyli badanie kosztuje 74 zł – kłamczucha jedna.

ale czy to prawda?

  • Napisane 17 stycznia 2013 o 11:36

posłałam Młodą do innego chirurga na konsultacje.(karta się znalazła,skopiowała wyniki badań) mamy niedaleko prywatną przychodnię ,korzystamy czasem z przyjmujących tam specjalistów (bo w ośrodku to wiadomo czeka się i czeka…)

Lekarz dokładnie wypytał o historię choroby,pooglądał,ponaciskał,pomacał , obejrzał wyniki i stwierdził:

KOLCZYKI!

Te kolorowe trzy kolczyki. Młoda w uszach ma ich sporo (5-6 w jednym) nie żeby jakieś tam długie i ciężkie,małe,lekkie kółeczka,fikuśnie zakończone spiralki i sztangę.Nie za bardzo mi się to kłucie podobało ale w końcu uległam – sama noszę – jednak wiem po sobie że nie każde mogę używać.Ja tylko złoto i srebro i stal chirurgiczną. W innego typu wymieniałam bigle na srebrne.

Lekarz pokazał -  symetrycznie za uszami z obu stron guzy (to dla nich biopsja była robiona),to wskazuje na zapalenie węzłów chłonnych – co stwierdziła już poprzednia lekarka. Zapalenie – bo kolczyki trują (nikiel,kadm i inne badziewie) dostaje się non stop do organizmu,węzły się bronią i otorbiają truciznę bo jej ilość jest zbyt duża by organizm wchłonął…

Młoda jest silnym alergikiem ( po mnie) i być może jej problemy z oddychaniem też się z tego wzięły…

Kolczyki wywalone i po drugim dniu po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy obudziła się BEZ bólu…

Czy to serio czy zadziałała autosugestia?

Jestem ostrożna bo za dużo przeszliśmy.Nieprzespane noce,zamartwianie się, kilka nowych siwych włosów, bo rokowania nie były najlepsze…A tu takie proste rozwiązanie?

Wdech , wydech….Wdech,wydech…

Dobrze że trafiła na sensownego lekarza (ale oni tam mają dobrych specjalistów,bo gdzieś ci profesorowie,muszą przyjmować nie?:)) no i akurat TEN konkretny lekarz miał taką samą sytuację w życiu więc…

w czarnej dupie

  • Napisane 27 grudnia 2012 o 15:20

nadal NIC nie wiemy. Tzn lekarka nie wie.Obejrzała wyniki biopsji i stwierdziła że jedno co może powiedzieć to to ,iż to nie jest choroba układowa…

Dała skierowanie na USG- na cito,ale…

Pod drzwiami gabinetu wściekły,falujący tłum.Łacina podwórkowa lata równo,ludzie kłócą się zawzięcie o to kto jest ostatni,kto pierwszy,a kto po środku…Jedna z pacjentek tak się zafiksowała że kiedy ktoś wchodził do znajdującego się obok gabinetu zabiegowego leciała z ryjem (bo inaczej się nie da) i robiła giga awanturę że chcą wejść bez kolejki…Żeby to jeszcze były jakieś wewnętrzne drzwi,ale nie !!!

Młoda sobie odpuściła USG dzisiejsze bo stwierdziła że z tymi ludźmi nie da sobie rady.I nic że ją prosiłam,NIE BO NIE.

Trudno.Potem szkoła i nijak znów opuścić zajęcia,bo ma tych zaległości masę,ale załatwimy jej prywatnie badanie.

I możliwe że poszukamy dodatkowo innego chirurga -0 w celu konsultacji.Myślę jeszcze o tomografie…

No nic.Cza pchać ten wózek dalej.

A u nas …. a u nas katastrofa budowlana.Czarownie…