Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'awaria'.
Wyświetlam 1 - 4 z 8 notek

życie samo wymusza zmiany

  • Napisane 15 grudnia 2016 o 20:30

wiem o tym od początku października bodajże,jednak troska o Rudą i inne kłopoty spychały temat na plan dalszy bo przecież tyle czasu do końca roku.

Niestety.Koniec nieubłaganie nadciąga a ja nadal bez konstruktywnego rozwiązania.

Otóż kilka lat temu,jak zakładałam działalność wybrałam platformę na której działa mój osobisty sklep MATYLDA.

( bo ten firmowy Dziubdziuś działa sobie na naszym serwerze i ma się dobrze ). Wykupiłam stosowną domenę , za dość nędzną grafikę no i działający sklep zapłaciłam około 2,5tys zł.A potem 122 zł miesięcznie opłaty za tzw pomoc techniczną.

Szło choć w tym roku miałam spore problemy z pocztą, spamem i takie tam.I wtem,nagle sucha wiadomość że platforma eCommerse24h kończy hosting sklepów i należy się ewakuować do końca roku właśnie.

Czarownie.

X-men nie miał czasu by mi jakoś pomóc problem rozwiązać ale chyba nawet na pewno zakotwiczymy go na naszym wykupionym serwerze no ale co z resztą? Program jakiś itepe.Bo sklepu jako takiego niestety nie dostanę.

Przerasta mnie to i jeszcze kłopociki ,bo już teraz chociaż fv mam do opłacenia za grudzień nie mogę przeprowadzić żadnych operacji z poziomu administratora tupu – wysłać informację klientowi że wysyłka poszła !

Wczoraj ,nie przedwczoraj napisałam do nich info ale na razie błąd jest nie naprawiony!

Żałuję że nawiązałam współpracę z tą platformą. Byli na dorobku tak jak ja,młodzi i pełni entuzjazmu.Fajnie,tylko że to się zmieniło.Muszę przyznać że X-men wtedy miał rację odradzając mi mało znaną platformę.

*****

ku pamięci zapisuję bo mnie to jednak męczy.

Wracając do pogrzebu teściowej….

Przyjechaliśmy równocześnie z bratem X-mena i jego rodziną.Postaliśmy chwilę przy otwartym grobie ( teść wszak już tam ma miejsce) i zauważyłam że płyta z drogiego,czarnego marmuru ( kupowała sisters ) jest koszmarnie brudna od błota i paprochów. No ale na cmentarzu już woda zakręcona i nie ma jak umyć,no a z domu zapomnieliśmy przywieźć stwierdziła rodzina.

Ten konkretny cmentarz w sumie jedyny jaki znam posiada toalety! A w toaletach wszak są umywalki. Rzut beretem budynek od grobu,to i X-men poleciał bo czas nagli szybko po wodę i płyta umyta,bo jak  takie paskudztwo zostawić?

Rodzina skonfundowana – no nie pomyśleliśmy że tam jest woda.Ot, taki malutki plusik dla mnie;).

W kaplicy byliśmy pierwsi.Prawie 100 km do przejechania a pierwsi! Dopiero po chwili zaczęli pojawiać się kolejni żałobnicy. Czekaliśmy na …. sisters amerykańską X-mena( pisownia celowa).Siedzi się w ławce ,rozgląda,czasem kiwa głową bo poznajesz a osób było niewiele.Myśli krążą wokół teściowej, spoglądam na jej dzieci,jest nastrój.

Żona brata bratowej X-mena ( hehehe dość skomplikowane to ) bardzo ale to bardzo religijna osóbka,która chciała dać na imię najmłodszej córce Faustyna rozpoczęła jakieś jęki i stęki.Litanię podczas której przez kilka minut powtarza się jedno zdanie w kółko,potem coś ona,potem znów i znów i znów. Nie znałam tego, i prawdę powiedziawszy byłam serio zła. To nie jej krewna, spotykały się na rodzinnych uroczystościach ale bez przesady dlaczego mi będzie zarządzać obrzędem?!?

Potem na stypie też mnie zirytowała bo uważałam że ksiądz powinien coś powiedzieć o zmarłej , szczególnie że  była bardzo religijna . Zostałam uciszona,bo przecież msza była dla żywych i należało ich pouczyć a nie dla zmarłej.

Wrrrrr, pewnie zobaczę ja jak dobrze pójdzie za kilka lat ale uraz pozostał.

 

ależ po co ta POLISA?

  • Napisane 8 kwietnia 2016 o 21:58

Cztery lata temu,kiedy padła nam pralka (Candy) udaliśmy się na zakup nowej.

Pisałam o tym na blogu. Wybór padł na pralkę SIMENS. DUża,DUŻA,pakowna itepe. Pan w sklepie radził nam wykup …polisy.Polisy która działa po ukończeniu gwarancji. Pralka była na tzw.promocji i kosztowała 800 zł ,mieliśmy przeznaczone 1000zł na cel,to się skusiliśmy.

Polisa kosztowała 250zł i opiewała na PIĘĆ LAT. ( w sumie krótki okres jak teraz patrzę…)

W piątek,w Wielki PIątek pralka nam padła.Przeżyła lat cztery i po kolejnym praniu zaczęła ….chrobotać.

Uważałam że to coś z bębnem ( a raczej jego zawieszeniem).

Ale to był WP, pod wieczór więc…We wtorek po świętach zadzwoniliśmy na numer podany w polisie. Bla,bla,bla.Ktoś przyjedzie potwierdzić obrażenia. Czekamy.

A sterta brudów rośnie.

Mija tydzień.

A sterta brudów rośnie radośnie…

Przychodzi pan. Ja tu od napraw jestem ,gdzie pralka?

Popatrzył,pooglądał, ło pani !!! To krzyżak poszedł.Wymiana ponad 600zł !!! I fartuch uszkodzony !  I uchwyt drzwiczek! Łooooo pani,oni takich części nie majom,muszom kupować,no to na razie,papa,pa.Ja szkodę zatwierdziłem.

 

ILE TO POTRWA?!? no nie wiem,psze pani.

Ale sterta brudów ?!?

A niech pani jedzie z tym praniem do zarżnięcia pralki !!!

Cóż.

Posłuchałam rady,bo co miałam zrobić? ( ci co maja fb znają jak to się skończyło;))))

Po kolejnym tygodniu dostaliśmy smsa….: ponieważ koszt naprawy jest BARDZO wysoki wymienimy państwu pralkę na nową,tak będzie prościej.

Proszę wybrać na podanej stronie internetowej model mieszczący się w cenie 800zł.Oczywiście możecie państwo wybrać droższy za dopłatą.

I tu mój błąd bo posłuchałam X-mena – NIE DOPŁACAMY. Kuźwa źle!!! A nawet bardzo źle ! Wybrałam pierwszą z listy w cenie 799zł. Pralka INDESIT jakiś tam model.

W poniedziałek był odbiór,tzn mieliśmy podjechać do sklepu i sobie tą pralkę odebrać.

X-men pojechał,dopytał jak to działa i czy mogą ją nam przywieźć.Mogą, za darmo wiadomo ale ….

ALE najpierw trzeba przywieźć im starą.No ja cie pierdolę, dlaczego nie mogą przywieźć nowej i zabrać starej?!?

To jest problem.Simens to DUŻA pralka była i ciężkawa i jak tu wynieść ją mam z piwnicy tylko z X-menem?

Młoda pomogła.Dalim radę.No… jak się już przywiozło starą,to się zabrało nową.

Nowa…cóż.Okazała się jakaś taka MAŁA….i niestety problematyczna bo , bo wąż odprowadzający brudną wodę jest ZA KRÓTKI !

Jestem wściekła.

Jestem rozgoryczona.

Nowa polisa – chociaż stara ważna była do 2017 roku kosztowała 279 zł!!!

A i tak pan w sklepie orzekł że ….pralka jak wytrzyma tym razem DWA LATA to będzie dobrze;/.

 

kto rano wstaje ten jest zmęczony

  • Napisane 17 marca 2016 o 23:40

źle mi.

tak mi źle że aż zatyka.Nie dzieje się nic specjalnego, ot kopię sobie Dół Mariański…

Kłopoty tu,kłopoty tam.Kto ich nie ma?

U nas słońce i pogoda.Rankiem jeszcze przymrozek lekki ale im bliżej południa tym ładniej i cieplej.

X-men ma chwilową przerwę w pracy.

Młoda wychodzi z ciężkiej grypy.Dostała L4.Od zeszłego czwartku do jutra,czyli jeszcze i weekend będzie się kurować. Nie było dobrze,koszmarna gorączka itp. Nie,nie dostała antybiotyku tylko na wzmocnienie odporności i nakazano leżenie w łóżku co uczyniła.Dziś wyszła na kilka minut z Rudką na spacer po osiedlu.Dosłownie na kilka minut i słaba. Paskudne teraz te choróbska.Ja w zeszłym roku to przeszłam, w tym natychmiast jak tylko dziecię podało że źle się czuje,jadę na srebrze. Na razie odpukać jest dobrze.

A i jeszcze od popołudnia wczoraj odcięci byliśmy od świata.Telefon głuchy (stacjonarny),internetu niet. Piany dostałam jak zgłaszaliśmy awarię (orange) – tylko automat,wybierz jedna ,wybierz 4 ,wybierz dwa ,naprawimy w ciągu 72 godzin  do widzenia……

No jakżesz?

A terminal kart platniczych? A sklep internetowy? A dostęp do banku?

No ale gdzieś w okolicach 12 w południe działa.Wdech,wydech.

Dzień Niepodległości.

  • Napisane 11 listopada 2015 o 21:13

Nie będę pisać o patriotyzmie.

Ten dzień spędziliśmy NA PRACY. No raczej X-men.Pracował.Jako hydraulik.Chciał tylko rankiem pokręcić zaworkiem by sprawdzić czemu matka nie ma ciepłego kaloryfera w łazience….

nie widać może dlatego strzałeczka która wskazuje strumień wody lejącej się z systemu grzewczego.Ta woda była czyściutka.Ale potem…potem była czarna.I znów się naj…..łem jak koń w westernie, westchnął X-men….Fakt.Pół dnia na kombinowaniu i naprawianiu bo gdzie dziś części kupisz,wszak święto jest.

Pogoda deszczowa,smutek za oknem acz weekend był PRZEPIĘKNY !!!

A potem było tak: