Aktualnie przeglądasz kategorię Rodzina
Wyświetlam 1 - 4 z 382 notek

Lek życia co najmniej i drugi już wpis na ten temat

  • Napisane 4 września 2017 o 19:11

W piąteczek matka upadła. Nie pierwszy raz to był bo na przestrzeni kilku lat to był czwarty tak spektakularny upadek.

W jej przypadku to nie potknięcie.

To tuv jak ŚWIATŁO ZGASŁO a potem leżę u stóp schodków i krwawię. Dobrze że to ostatni niewielki i tylko kolano obite paskudnie.No i trochę dłoń.I drugie kolano.I kostka pod pierwszym kolanem.

Zadzwoniła po mnie,wianuszek kobiet dobrej woli wokół które pomogły jej wstać i chciały wzywać karetkę ale się zaparła…No to X-men podjechał i ciupasem do domu.Zakrwawione ciuchy uprałam, okłady z wrotycza zaordynowałam,sreberko na rankę , altacet w żelu a potem Lioton 1000 żeby siniaki nie były takie paskudne.

Odpuściłam pogotowie bo nadal się zapierała i ogólnie dobrze się czuła a poniedziałek i tak rodzinny.

Opukał,sprawdził czy stopy mają tętno ,kazał obserwować i zalecił LASKĘ !!! (łych,już dawno chciałam;) a potem stwierdził że lepiej dla mamy by było jakby odstawiła POLOCARD (lek na krzepliwość krwi ,bez recepty w sumie do kupienia) który bierze od lat a przeszła na XARELTO lek który trzy lata temu usiłował jej wdrożyć po jednym takim upadku również.

W mamy upadek to – wynikiem jest różnego przepływu krwi( na skutek rozcieńczania) oraz migotania przedsionków oraz skoków ciśnienia. Nie wiadomo co jej się danego dnia ,chwili przytrafi.Rzadko to się zdarza ale zdarza.

Tu opisywałam perypetie w 2014 roku z tym lekiem—>>>>klik ….XARLETO

A w tym? Otóż rankiem pogalopowałam do apteki i tym razem wiedząc że to DROGI LEK I NA 100% spytałam o cenę…pani aptekarka mnie zasmuciła stwierdzając że ich apteka jako apteka prywatna może ten lek ściągnąć na życzenie z hurtowni ale….ale będzie ponad 400zł za 28 tabletek.No…..NO…..no nie wiem;/.

Jednak potem na ucho rzekła że w sieciówkach (apteki sieciowe typu „ZIKO” na ten przykład) ten lek jest tańszy gdyż taka jest polityka.Mają umowę z producentem i kupują pakiet.Centrala kupuje pakiet,rozprowadza po swoich oddziałach i te mityczne 28 pastylek mogą zejść do ceny 200zł!!!!!!!!

Szok i niedowierzanie i drążenie tematu. W końcu dowiedzieliśmy się że jakby lekarz zmienił receptę na „14″ tabletek a nie 28 to byłaby stawka zero zł przy maminej „S”. X-men poszedł do rodzinnego i poprosił o zmianę ilości. Lekarz zmienił ale zaznaczył ŻE NIE DA SIĘ ZA DARMO…..Jednak mimo to X-men poszedł do pobliskiej apteki „sieciowej”. tak to prawda mają ale teraz nie mają i zamówić się nie da.

No to poszedł do apteki głównej/centralnej. Tak jest.Za 120zl….te 14 tabletek ale jeśli zmieni na recepcie 100% na 30% to będzie za darmo…

X-men znów poszedł do rodzinnego ale ten stwierdził że się NIE DA,on nie może .Może to zrobić kardiolog!!!

No kurwa mać….mama miała dość rzekła że nie będzie brała tego Xarelto i chce mieć spokój.

W aptece po południu pytałam( tej zaprzyjaźnionej,prywatnej) a tam mi rzekli że wszystko zależy od jednostki chorobowej.Jeśli by mama miała nie tylko „utrwalone migotanie przedsionków” i coś tam jeszcze co ona tam ma ale do tego „ZAKRZEPICĘ ŻYŁ GŁĘBOKICH ” to tak,to byłoby zero zł….

Nie wiem kto w końcu ma rację, nie wiem dlaczego taki cyrk z tym lekiem , nie wiem kto na tym zarabia ale wiem że seniorzy mają przesrane;(

pogoda, marzenie urlopowicza…

  • Napisane 30 lipca 2017 o 23:05

wczoraj znów Pogoria IV,bo co my biedne żuczki mamy za wybór? No co ?
Blisko jest,klimatycznie i oddech można złapać i słońce też ;).

A dziś X-men wymyślił żeby odwiedzić Dolinę Trzech Stawów.

I to był świetny pomysł.Ruda została w ogrodzie,za gorąco dla niej,choć potem żałowałam bo wody mnóstwo,cienia też.

No kto by pomyślał że to prawie że w centrum miasta?

Wzdech,tylko Tolibowski się by przydał;))))

A to rozlewisko?

Fantastyczne…

Siedliśmy w tej samej knajpce co zwykle, tym razem leżaki – no co za rozpusta.Kawa i dla mnie zimne piwo.A nad nami szybowiec i samolot.Chyba kursanci się uczyli startować i lądować.Samolot mi wyszedł ale nie rozumiem czemu NIE MA na zdjęciach szybowca!!! Przecież nie leciał zbyt szybko!!!

A ten czerwony z żółtym pojazd po lewej to do ciągnięcia liny z szybowcem! Prosto i tanio.Na żółty bęben nawijała się lina do której szybowiec był doczepiony i rozpędzony wzbijał się w powietrze bo pięknie łapał wiatr.jak był już wysoko,linę zwalniał,opadała powoli na małym spadochronie.

A tu taka kolonia robaczków.Czerwone z czarnymi kropkami ale nie biedronki.Kanciaste takie.

Przygotowywano chyba dzienny finisz Tour de Pologne,bo ustawiano bramki,ochroniarze się pojawili,porządkowi,balony i takie tam. Jednak nie czekaliśmy bo nie wiedziałam dokładnie o której mają być.

A po drodze do samochodu o ,takie baloniki:

nie dzieje się nic,dzieje się za dużo a walka trwa

  • Napisane 27 lipca 2017 o 17:58

Młoda była w górach…

Młoda miała urodziny…A!A!A!

Czasem jeździmy na Pogorię IV…

Walczymy.Bo prawie że w końcu udało się wyślizgać z czerwca.

A teraz,teraz będziemy walczyć o lipiec…

I Zusy,srusy ….i takie tam.

Szyję żeby nie myśleć.

Mało się odzywam, bo za dużo myślę a pisać nie chcę .

I tak o .Mamy połowę lata…

Pogoria IV to nie Solina ale…

  • Napisane 16 lipca 2017 o 21:02

należy lubić to co się ma.

Pogoda wymarzona.Czasem chmurka,zazwyczaj słońce.Raniutko schabowe usmażyłam,niech X-men ma jak lubi,spakowałam do plecaczka razem z pomidorkami i wodą oraz żarciem dla Rudej i hajda w drogę.

No samochodem ale postawiliśmy w zupełnie innym miejscu,stosunkowo daleko od IV a kilometr od III i tuptamy.

Było pięknie.Zajrzeliśmy tu i tu…

a potem znów na III….;)))

w knajpce kupiliśmy frytki i z kotletami i pomidorkami   jedzenie było że hej:).

Rudka też miała swoje i wszyscy zadowoleni.

Pieseł nam się coś okrutnie zmęczył ale chyba najbardziej tym że ciągle na smyczy szedł.Niestety ludzi sporo,rowerzystów jeszcze więcej i trzeba pilnować zwierzaka.

Szczególnie że na wejściu bardzo niemiły i dość drastyczny wypadek. Rowerzysta wpadł na rowerzystkę.No nie wiem jak to się mogło stać? Starsza kobieta leżała na ziemi, chłopak/mężczyzna w karetce już, druga karetka dojeżdżała,policja,świadkowie,krew na asfalcie…Podobno ona jechała prawidłowo,on zaszalał.Nooooo z tym to się mogę zgodzić.Niestety , prosta droga,idealny asfalt szaleją tam czasem „mężczyźni” na swych wypasionych rowerach…Ba! Nawet nie czasem. Wjeżdżają w tłum, na czwartego,piątego,pędzą nie patrząc na nic, a przecież tu sporo dzieci jeździ,ludzie też rekreacyjnie czyli powoli kręcą i trzeba się pilnować by zdążyć zahamować jakby co !!!