i po majówce acz nie było tak źle;)

  • Napisane 3 maja 2017 o 21:37

We wtorek pracowaliśmy ale że pogoda nie dopisywała,nie miałam obiekcji ,zresztą szyłam zamówienie.

Dziś trzeba było coś wymyślić i padła propozycja Pogoria IV pieszkom i na około.Znaczy samochodem dojeżdżamy a potem gnamy z Rudą do kompletu.Bo co do roweru to się nie możemy dogadać.X-men chce z domu a ja bym chciała dojechać a potem pojeździć tak na pierwszy raz.A na dokładkę jego rower szwankuje.Wysłużył się, trzeba by remontu ale u nas to chętnych brak.Pojechał do serwisu w zeszłym roku to focha strzelili bo panie my tylko markowe.No co za ludzie?

Pogoda bez deszczu ale niskie chmury i takie ołowiowe…Horyzont zamglony ale nie było zimno.Prawie zaraz kurtki zdjęliśmy bo za ciepło ale wracać do samochodu bez sensu i się je niosło.Chwilami nawet jakieś przebłyski słońca bo widziałam swój cień.Szło się przyjemnie i nawet szybko.Do czasu.Ostatnie 6 km człapałam zmęczona,X-men się wysforował do przodu ale oj tam.My z Rudką doszłyśmy powoli do knajpki gdzie już czekało zamówienie;).

Aparatu nie zabrałam,komórki zapomniałam,zdjęć ni ma.Trudno.

W domu padliśmy na łóżko,Rudka na posłanie a kot padł z nami do towarzystwa;))))

I tak sobie leżymy,gadamy,śpimy,wstajemy na herbatkę,czasem na siku a za oknem deszcz…

Komentarze (2) do i po majówce acz nie było tak źle;)

  1. ~andy pisze:

    A po co wstawać na siku,jak lenistwo to lenistwo! Pampersy som!

Dodaj komentarz