Wyświetlam 1 - 4 z 3647 notek

powroty do rzeczywistości są paskudne….

  • Napisane 20 czerwca 2017 o 20:23

było fantastycznie.

Minęło i znów proza.Wróciliśmy w sobotę z powodów pracowych oraz moich gastrycznych.No wiem.Dawno nie było o kupie….

X-men w zasadzie od soboty w pracy ja od poniedziałku remanent z natury wpisywałam.Ba…zrobić to jedno,a wpisać…

Się nagle okazuje że multum kodów to zaprzeszła przeszłość jest…Prostowanie ścieżek to nie łatwizna ale chyba się udało. Wybrnęliśmy chwilo z większych kłopotów ale to miesiąc maj.Przed nami czerwiec…

Wszystkim dziękujemy za towarzystwo,pogaduchy,mięsiwa,torty,smakołyki i napitki wszelakie.

To naprawdę był dobry czas…

Nie dotarliśmy do Brzozówki.Przykre.Ale mamy nadzieję szczerą nadrobić !

który to już raz ruszamy na spotkanie?

  • Napisane 14 czerwca 2017 o 15:09

na pewno o wiele za mało razy .Ale przynajmniej teraz cenimy te spotkania ,gadania,kosztowanie cudzych potraw,delektowanie się trunkami które co poniektórzy od wielu miesięcy warzą by zabłysnąć niebanalnym trunkiem ;)).

Nie wiem czy dziś,czy jutro.Młoda z mamą i Rudką oraz Kubą zostają,my się nareszcie wyrywamy acz nie wiem czy nie zajrzymy przelotem,bo X-men jednak ma sporo hmmmm takiej durnej pracy…Bo jak nazwać przymus zwiezienia towaru z terenu? Bez sensu…

A ,wrzucam parę zdjęć z naszego zapuszczonego,dzikiego ogrodu.Dziw że jeszcze coś tam kwitnie;)))

remanent z natury i żegnanie się z przeszłością

  • Napisane 7 czerwca 2017 o 11:05

taki czas.

Sporo pracy,spisywania kodów, liczenia towarów i takie tam.

Przy okazji sprzątam i …. cóż.Odstawiam na bok rzeczy w zasadzie niesprzedawalne.

Przykre to.

Bo worek zakurzony – ale to najmniejszy problem,się da nowy,jednak jak rzecz w środku zakurzona to ?

I nie wiem czemu nie zeszło bo to taka śliczna kurteczka…Albo te skarpetunie ,oooo i tamta czapeczka;/.

Sukieneczka też do wywalenia ,jakieś nie działające maskotki ( grały coś tam) Uzbierała się tego cała sterta.

I dres co leży już od 5 lat…Piórnik? Skąd się wziął piórnik z Kubusiem Puchatkiem? Aaaaa był dodatkiem do książeczki jakieś…I tak w kółko.

Najgorsza sala skończona.Pewnie dziś skończę całość a jak nie to jutro końcówkę zrobię.

Żegnam się z przeszłością, z wieloma latami pracy…Do tej pory nie miałam serca zrobić takiego remanentu.Tzn robiłam ale rzeczy które mi towarzyszyły od lat zostawiałam. A teraz smutek i żal.Nie,nie żal rzeczy , ale tych lat co były i zastanawiam się jak to teraz będzie dalej,czy damy radę?

Na ile starczy nam sił?

X-men też robi remanent. On to ma dopiero…zwozi towar z terenu, zwraca…To dla nas bardzo trudny czas.

stara sprawa ale wrzucam i tu.Jak to z mbankiem było

  • Napisane 2 czerwca 2017 o 14:28

dzisiaj zmaganie z mBankiem…Wczorajsza wpłata dokonana we wpłatomacie ZNIKŁA.mam potwierdzenie a pieniędzy na koncie nie ma.Dziś na czacie rozmowa z konsultantką .Konsultantka oczywiście miła,starająca się itp ale CO Z TEGO jak treści które mi serwowała podnoszą ciśnienie ?!?….robiłam zrzuty ekranu z rozmowy i chciałam eksplodować,bo niby co mam powiedzieć dostawcy w poniedziałek?!? Żeby zostawił mi towar na piękne oczy?!?

X-men zabrał mnie na kawę…i ciastko….ale i tak dzień do niczego.Ale…ale….UF,przed chwilą sprawdziłam i pieniądze są!!! SĄ!!! I kuźwa nie trzeba było liczenia komisyjnego i rozpatrywania reklamacji w SIEDEM ale raczej 30 a może i 60 DNI !!!!!

Do tego w poniedziałek ,PONIEDZIAŁEK zaznaczam dostałam smsa że reklamacja pozytywnie załatwiona …

Od tamtej pory wpłacam tylko we wpłatomacie przy siedzibie banku.jak nie działa,to nie wpłacam.

A do tego Młoda powiedziała mi że rozmawiałam z avatarem i tylko do „trudniejszych momentów” przychodzi prawdziwy człowiek;>>>>

DODAM u nas pieniądze od razu ( no może do godziny)  są na koncie po wpłacie.Wpłatomaty banku,kwit jest i info że zostały zaksięgowane. Dowiedziałam się że nie każdy bank tak robi. Pewno jeśli wpłatomat należy do innego banku niż ten w którym mamy konto.