Wyświetlam 1 - 4 z 3616 notek

no ferie są ale to dla mnie przekleństwo raczej

  • Napisane 18 stycznia 2017 o 21:12

jak pisałam wcześniej wizytę lekarską miałam czwartego a tomografię udało mi się załatwić już piątego.

Na wyniki musiałam czekać do następnej środy ale to pikuś przy reszcie.

O 8.40 dostałam smsa że wyniki i opis do odbioru.Luz, poprosiłam X-mena by odebrał i przywiózł je ale na spokojnie,znaczy żeby specjalnie nie wracał do mnie ,tylko zrobił zaplanowaną trasę.

I to był błąd…

Potuptałam w czwarteczek Zeszły do specjalisty gdzie dowiedziałam się iż mogę wryć się z wynikami na tzw „krzywy ryj” a pani doktor powie co dalej ale pani doktor była w środę a następnym razem będzie w poniedziałek.

Rodzinny ma urlop do końca miesiąca,więc uzbroiłam się w cierpliwość ( nie myśleć, nie myśleć kurwa ) i czekałam poniedziałku.

O siódmej rano wg instrukcji zameldowałam się przed gabinetem i czekam.

Czekam.

A po półgodzinie pielęgniarka wyszła i rzekła – oooo pani doktor ma urlopik,zapomniałam wywiesić karteczki…

Ale będzie w następny poniedziałeczek….chyba.

Kurtyna

hu,hu,ha,hu,hu,ha nasza zima zła

  • Napisane 16 stycznia 2017 o 22:32

z psem trzeba wychodzić nawet gdy zimno a nawet bardzo,zimno.

Rudka ma futro i lubi spacery.Jest tylko problem z mocno owłosionymi łapami a raczej podbiciem łap.Włosy rosną jej między poduszkami na potęgę,śnieg się przykleja i robią się kulki.Idealne kulki które w pewnym momencie uniemożliwiają jej chodzenie.Trzeba ciągle je czyścić.Wymyśliłam że butki ale najprościej było po prostu posmarować poduszki wazeliną.Sposób zdał egzamin i chodzimy bez problemu.

Problemem było jednak zimno, dla mnie.

Pomyślałam o kurtce.Moja jedna przejściówka sportowa,taka w góry na jesień jest odpowiednia ale ciut jednak potrzebuje docieplenia przy -17 stopniach.

Druga , taka jakby bardziej  do miasta ,ciepła ale najcieplej w niej do ” 0 ” stopni. Poniżej tej temperatury czuję w pewnych miejscach na ciele  ziąb.

Rękawiczki też takie do zera stopni dobrze że chociaż czapki mam.No i buty odpowiednie.Trapery świetnie zdają egzamin.

Wczoraj postanowiłam kupić sobie – bo wszak są wyprzedaże ,kurtkę sportową,na wyprawy turystyczne zimowe.Nawet narciarską bo czemuż nie. I tu zonk.Objechaliśmy wszystkie znane sklepy sportowe i … hm, tam gdzie po przecenie kurtka kosztowała 1200zł wychodziliśmy od razu.Tam gdzie ceny wisiały w okolicach 400zł penetrowaliśmy sklep bo a nuż mają coś w niższej cenie.Owszem ale albo to było to samo co mam albo może w ciut lepszej kolorystyce, nawet z dopinanym polarem i w cenie 150zł !!! ale….znów uważałam że jak się odepnie polar to MOJA kurtka jest lepsza.

No to nastawiłam się na bieliznę termiczną.Na przecenie w dobrym sklepie górskim koszulka bieliźniana 55zł.Kupiłam,bo X-men już taką ma a Młoda nosi od dawien dawna.Kierowałam się rozmiarem i wszystko ok tylko…za krótka!!! No przecież ( ja tak uważam) koszulka powinna chronić nery a najlepiej jakby zakrywała tyłek,bo przecież człowiek też np się pochyla by buty ubrać! Jest super,ciepło mi w niej ale jest krótka;(.

W markecie dopadłam za 45 zł komplet bielizny termicznej znaczy koszulkę i legginsy/kalesony.Super, i rozmiar dobry i długość koszulki świetna !!! kalesony idealne ale….kuźwa znów za krótkie tym razem nie sięgają talii.Co jest z tą modą? Po cholerę mi coś co jest do bioder prawie że ?

No to mam takie …wybrakowane ale miłe w dotyku,cieple i delikatne zarazem.Mając to wszystko kupiłam polar.W decathlonie .O ciepłocie „trzy” czyli dość wysokiej .

I teraz wkładam kalesony,by mi się nie zsuwały ( i tak poprawiam) getry a dopiero potem spodnie.Dwie pary skarpet – wierzchnia para grubaśne.Koszulka termiczna,bluzka i polar. Do tego kupione rękawiczki narciarskie.

No i wiadomo, czapka i kurtka.

Nareszcie ciepło !!! Mogę sobie z Rudą spacery dłuższe  poczynić.

No ;)

Nowe okulary widać na zdjęciu – mam jak zwykle fotochromy ale po raz pierwszy SZARE i to był ogromny błąd.Szkła nadają się na pustynię albo lodową,albo piaszczystą.Zaciemnienie 85% to porażka. Wchodząc z oślepiającej bieli do sieni ciemnawej nie widzę NIC.Serio.NIC. A co ja zrobię jak będę jechać rowerem? Bywa że jedzie się pod słońce a potem wpada w cień….Czarno to widzę.Odradzam szare szkła !

W parku bywa urokliwie.Bladym świtem pustki,tylko kaczki w wodzie.

Po raz pierwszy widziałam na tej rzece lód !!! W niektórych miejscach miał nawet szerokość do pól metra w głąb nurtu.

 

nie wierzę w trzynastego

  • Napisane 13 stycznia 2017 o 13:34

Gdybym nie napaliła w piecu to bym miała zimno

ALE

Gdybym nie napaliła w piecu to ….

kombinowałam dla klientki biało różowe cudo.Z ostatnich reszteczek.

W końcu wymyśliłam,pocięłam,przygotowałam wieczorem i dziś rankiem galopem do pracy.Kiedy prawie że kończyłam zauważyłam czarne niewielkie smugi na materiale. Ale że skąd?!?

Przetarłam dokładnie stoły, maszyny,się obejrzałam i NIC.Wytrzepałam materiał ale jednak smugi blade pozostały to zaprałam miejsce.Szybko wysuszyłam żelazkiem i skończyłam szycie.

Ubierałam wsad i ….szloch się wyrwał z mej piersi bo szaro-czarne smugi pojawiły się w nadmiarze na prawie że całej połaci;/.

Cóż…

Nie wysłałam. Pralka chodzi zobaczę co z tego zostanie…

Jeszcze raz porządnie wszystko przetarłam BIAŁĄ szmatką.Czyściutka! Czary jakie czy co kurwa?

Sadza.

Uwalałam rękaw bluzy.Bluza grafitowa,nie widać…spodnie czarne ( na nich też) nie widać.A!A!A!

Nie ma Czarnusi,ona jednak odczyniała uroki.Nie ma to jak CZARNY kot w piątek trzynastego…

Kontakt z Obcym nastąpił

  • Napisane 5 stycznia 2017 o 21:40

ktoś widział film „Kontakt” ?

Jest taki….No taki.

Trzeba zdjąć wszystkie metalowe rzeczy.Biżuterię , guziki i takie tam.A i biustonosz,bo metalowe haftki lub fiszbiny ( a raczej druty),jednak ubranie może zostać.

Wąskie ,ruchome posłanie i wielka obręcz wkoło.Nie tunel a obręcz.Zaczyna wirować,słychać szum, uruchamia się czerwone światło.Proszę nabrać powietrze i nie oddychać!

Wziuuuuuu,wziuuuuuuuu,szuści machina ,wszystko w kolorach delikatny błękit i złamana biel.

I tak trzy razy.Nie oddychać,wolno oddychać,nie oddychać,wolno,nie oddychać już wolno.

PILNE – oznacza połowę marca.

NORMALNE – połowę czerwca.

PŁATNE – od ręki.

300zł.Tyle kosztuje wiedza i pewnie zdrowie.

I tym razem nie chodzi o RUDĄ.