Wyświetlam 1 - 4 z 3628 notek

a w Krakowie było czadowo!

  • Napisane 22 marca 2017 o 23:40

Wypad do Krakowa na Bieg Marzanny to był bardzo dobry pomysł .

Spotkanie ze znajomymi,rozmowy,sekundowanie dudiemu i Kariom gdy biegli do mety;).Pogoda dopisała nad podziw acz wiatr był dość paskudny czasami.Nie okazaliśmy się zbyt przebiegli i nikt nam miejsc nie trzymał w przytulnej knajpie tuż przy starcie/mecie biegu ( Cichy kącik to był ) i musieliśmy się zakotwiczyć w Karczmie pod blachą – miejsce niekoniecznie godne polecenia bo na kawę i szarlotkę( pyszna była fakt) czekaliśmy i czekaliśmy i czekaliśmy…..

Najbiedniejszy był X-men bo ból kręgosłupa mocno dawał mu się we znaki a my siedzieliśmy,siedzieliśmy,siedzieliśmy, staliśmy,staliśmy i znów siedzieliśmy…

Co się nagadałam to moje. Fantastyczne towarzystwo Tetryków i niespodziewane -  baby !!!

Ciężko po tym wraca się do zwykłego świata…

No jak czadersko dudi się prezentuje,prawda?:)))))

A i my niezgorzej,ha!

Nieśmiało podpowiem – widzicie jaki mamy czas na mecie?!? :)))))

Półmaraton Marzanny 2017

  • Napisane 18 marca 2017 o 21:01

ha !

jedziemy do Krakowa jutro.

No nie,nieee ,nie będziemy biegać ale będziemy sekundować DUDIEMU :)))))) ( mam taką nadzieję )

I KARPIOM:)))——–>>>PÓLMARATON———-

dawno nie było o kupie

  • Napisane 17 marca 2017 o 21:13

dla tych co fb nie mają:

Wyłączyli prąd na osiedlu.Bo ostatnio często dochodziło do awarii i muszą sprawdzić powód.Wyłączyli przed 12.Sklep zamknęłam bo przewidziane włączenie miało nastąpić koło 14.

- X-men – no to co ,jedziemy na kawę?

- JA – ochoczo się zerwałam,jasne ( wcześniej wyłączyłam laptopa bo jedziemy)

- X-men – ale jeszcze muszę zrobić kupę !

- Ja – cóż,zaczekam i włączyłam lapka bo co robić.

- X-men w końcu wyszedł, ja wyłączyłam lapka się zbieram i słyszę – ALE muszę założyć buty !

- Ja – cóż,zaczekam ( boli go kręgosłup to owa operacja trwa jednak czas jakiś ) i włączyłam lapka.

- X-men – no założyłem ,możemy jechać.

- Ja – wyłączyłam lapka,ubieram kurtkę …

- X-men – ale wiesz, zapomniałem że muszę rozładować samochód !

-

-

-

- włączyli prąd, kawę sobie w domu zrobiłam….

na Grzegorza zima idzie do morza

  • Napisane 13 marca 2017 o 19:47

no i dobrze,bo wyjątkowo dała nam w kość.

Ptaszki pitolą,widzę jak się uwijają przy gniazdach niektóre. Kot Kuba wchodzi  i wychodzi pierdyliard razy dziennie za każdym razem przez inne okno/drzwi, no aż się zastanawiam czy ja mam JEDNEGO kota?

W niedzielę potuptałam z Rudą na dłuuugi spacer .Zrobiłyśmy tak ze 6 km,co jeszcze rok temu byłoby normą bo i 30 z nią robiłam a teraz to Osiągnięcie.To taki trzeci długi spacer tego roku ( od stycznia dopiero do parku chodzimy bo nie była w stanie dojść a park jakieś pół kilometra od domu)

X-men miał imieniny których w zasadzie nie obchodzimy ( oprócz moich hehehe ) ale skoro urodziny obchodzimy szerokim łukiem to wybraliśmy się na kawę. Tzn ja na kawę X-men na czekoladę na gorąco i tak go zatkała że wypił moją kawę też;).Trochę osłody nie zaszkodzi i nawet siedziska tam mają wygodne i krzyż tak X-menowi nie napier….la. Nerwy,nerwy,stres,zimno i poooooszło.Jak taki ból wejdzie to przekichane;/

Dziś pól dnia przy maszynie ,podjęłam wyzwanie,myślę że wyszło i zamówienie do odebrania.Uf.

 

 

A z przerażaczy to jeszcze to gotowanie.

ja bym tam mogla na chlebie i smalcu przeżyć ale X-men chce od czasu do czasu coś dobrego;).